Ach!

Od naszego powrotu co prawda minęło już trochę czasu, dla co niektórych zaczął się nawet nowy rok akademicki, my jednak nadal żyjemy tym co spotkało nas jakieś trzy tygodnie temu.  Nadal jest w nas mnóstwo emocji, wspomnień, nowych postanowień, marzeń i przemyśleń. Ja osobiście do tej pory nie mogę uwierzyć w to gdzie byłam, co widziałam, kogo spotkałam i co udało mi się przeżyć. A rzeczy do przeżywania było naprawdę wiele.

Po pierwsze i najważniejsze – Kilimanjaro. Moje własne (co prawda trochę niższe od tego prawdziwego), ale moje. Szczyt, który pozwolił mi zrealizować swoje wielkie marzenie, uwierzyć w siebie, a co najważniejsze pokazał, że warto marzyć i że nie ma rzeczy niemożliwych. Góra która dostarczyła mnóstwo emocji – wzruszeń, radości i uniesień. To właśnie tam łzy kapały mi z oczu na sam widok polskiej flagi zaczepionej w plecaku naszego przewodnika, to właśnie podczas powrotu ze szczytu płakałam jak małe dziecko. Jak by nie patrzeć te pięć dni wspinaczki nie były one tylko dniami wspinaczki, były po prostu przygodą mojego życia.

Po drugie – ludzie. Ci z którymi tam byłam oraz ci, których tam spotkałam. Kenijczycy, Tanzańczycy, Anglicy, Polacy, Arabowie oraz mieszkańcy wioski masajskiej. Każdy inny, a zarazem każdy niesamowicie życzliwy, przyjazny i sympatyczny, a co najważniejsze wnoszący coś nowego do mojego życia.

Po trzecie – safari. Safari, które okazało się moim wielkim marzeniem, o którym nie wiedziałam aż do momentu zrealizowania go. Te wszystkie zwierzęta, wschody i zachody słońca, przyroda… Wszystko to było czymś na tyle niesamowitym, że do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że byłam w samym sercu afryki!

Na ten moment nie potrafię chyba znaleźć więcej słów niż „ach!” na opisanie tego co jeszcze paręnaście dni temu było na wyciągnięcie ręki. Nadal oswajam się z myślą, że tam byłam, że to przeżyłam, że po prostu nam się udało! A jeśli nam tak – to i każdemu innemu! 🙂

Magda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: